W BANALNYM SENSIE

Kiedy więc historyzm w banalnym sensie uprzednio omówionym cechuje daną dyscyplinę, to cechuje ją rów­nież w obecnie omawianym sensie tego słowa.Być może jednak autorka ma na myśli jeszcze inaczej rozumianą tezę o historyzmie. W grę wchodzą m. in. wersje następujące:Historyzm cechuje te nauki, które wyłącznie odnotowują zależnoś­ci w postaci omówionej w punkcie 1. bądź w punkcie 2.Historyzm cechuje te nauki, w których „ostatecznymi” przesłan­kami ogólnymi wyjaśniania są zapisy zależności o postaci omówionej w punkcie 1. bądź w punkcie 2.Historyzm nie powinien być rozumiany jako orzekana jakościowo cecha danej nauki, należy mówić wyłącznie o nim jako o cesze stopnio­walnej: poszczególne nauki cechuje historyzm w wyższym lub niższym stopniu. Teza o tak pojmowanym historyzmie nauk przyrodniczych — a warto zauważyć, że końcowe partie referatu wyraźnie zdają się suge­rować to właśnie pojmowanie — przypisywałaby im ową cechę w pew­nym tylko stopniu. Pozostaje jednak potrzeba wyłuszczenia, jaka cecha miałaby obecnie być stopniowana: czy częstość względna występowania w danej (szczególnie w przyrodniczej) nauce zapisów zależności omówio­nych w punkcie 1. bądź w punkcie 2., czy też częstość tych zapisów w zbiorze jej „ostatecznych” przesłanek eksplanacyjnych? Jak jednak tak czy inaczej dookreślone, stopniowalne pojęcie historyzmu można by choć z grubsza operatywnie stosować w trybie porównawczym?Reasumując: sens tezy referatu o historyzmie nauk przyrodniczych nie rysuje się bynajmniej jasno. Nie staje się on jasny nawet i wówczas, gdy zrezygnujemy z tych jego wariantów, które tezę ową czynią banalną (punkt 1. oraz punkt 2.) bądź jawnie fałszywą (punkt 3a).

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply