UCHYLENIE WARUNKU

Tak więc samo uchylenie ontologicznego warunku a) i przyjęcie tezy, że przyroda „ma” historię, nie podważa idei uniwersalności praw nauki, a historyczność materii i form życia nie nadaje statusu niepowtarzal­nych zdarzeń historycznych temu, co stara się opisać i wyjaśnić chemik czy biolog w swym laboratorium. Uchylenie tego założenia nie wnosi również żadnych nowych, rozstrzygających argumentów do dyskusji nad słusznością naturalistycznego bądź antynaturalistycznego stanowiska w sporze o metodologiczny status różnych dyscyplin naukowych. Jednakże, jak wiadomo, wiele subdyscyplin humanistycznych zajmuje się — w przeciwieństwie do chemii — nie tyle opisywanymi w formie praw stałymi relacjami w obrębie danego obszaru badawczego, ile nie­powtarzalnością charakterystyk badanych wytworów kulturowych (np. ar­cydzieł sztuki). Jest rzeczą oczywistą, że eksplikacji tej niepowtarzalności nie można dokonać bez uciekania się do pojęć ogólnych, a często także do pewnych abstrakcyjnych narzędzi badawczych, takich jak typy ideal­ne, założenie o racjonalności itp. Narzędzia te pełnią tu jednak zupełnie inną rolę niż uniwersalne okresy warunkowe w naukach przyrodniczych: nie opisują form powtarzalności cech i zdarzeń, lecz ułatwiają uchwyce­nie sensu ich niepowtarzalności; nie stanowią zatem finalnego zapisu umożliwiającej przewidywanie zdarzeń „wiedzy” o świecie, lecz są, jeśli można się tak wyrazić, krzywym zwierciadłem abstrakcji, w którym na zasadzie wyolbrzymienia i uwydatnienia, manifestują się swoiste cechy konkretnego indywiduum. Ich funkcja teoretyczna nie jest analogiczna do roli praw w chemii, nie istnieje bowiem np. taka sensowna zależność, której poprzednik głosiłby „dla każdego X, jeżeli X jest Goethem”.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply