PRZEKSZTAŁCENIE KONCEPCJI

Otoz powstaje pytanie, czy nie można by przekształcić heglowskiej koncepcji historyzmu w taki sposób, ażeby straciła ona swój idealistycz­ny charakter, ale jednocześnie dała się w jakiejś mierze stosować również do poznania przyrodoznawczego – zgodnie z jej pierwotną intencją uniwersalizującą.Zastanowimy się najpierw nad możliwością uznania poglądu, że na­ukowe poznanie przyrodoznawcze jest w jakimś sensie refleksją nad swą własną przeszłością, następnie zaś rozważmy, czy wchodzi w rachubę pozaidealistyczne zinterpretowanie tej ewentualnej możliwości.Z punktu widzenia przekonań powszechnie występujących wśród sa­mych przedstawicieli nauk przyrodniczych, przedmiotem ich zaintereso­wań badawczych są zawsze odpowiednie aspekty czy też dziedziny natury oraz określone prawidłowości łączące pewne wyabstrahowane typy zja­wisk występujących w przyrodzie. Uważa się, że wprawdzie opisy owych prawidłowości (pojęcia używane w tych opisach) ulegają zmianom, jed­nakże to, do czego się one odnoszą, pozostaje wciąż identyczne. W rezul­tacie badacz-przyrodoznawca ustosunkowuje się tak czy inaczej do stanu dotychczasowego danej dyscypliny, ale jest to zawsze stosunek meryto­ryczny, polegający na porównywaniu dotychczasowego dorobku poznaw­czego z przyrodniczym przedmiotem badań, który jest jednakowy dla badaczy działających w przeszłości oraz dla przyszłych badaczy. Nie może więc być mowy w ramach tego punktu widzenia, aby w skład owe­go przedmiotu badań wchodziła miniona przeszłość myślowa jako odrębny temat refleksji. Refleksja taka należy do kompetencji historii nauk przy­rodniczych, ale nie należy do nich samych. Jest działem humanistyki.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply