POZORNA OGÓLNOŚĆ PRAW PRZYRODNICZYCH

Jeden z zarzutów stawianych klasycznej koncepcji prawa nauki głosi, że ideę uniwersalności czasoprzestrzennej wyraża ona drogą pewnej nieuzasadnionej, pozalogicznej interpretacji dużego kwantyfikatora, wy­kraczającej poza sens owej stałej logicznej przyjęty w rachunku kwanty- fikatorów: „dowolność czasoprzestrzennej lokalizacji zdarzeń, o których orzekają prawa nauki, jest stwierdzana przez samo użycie dużego kwan­tyfikatora […] Założenie o dowolności czasoprzestrzennej lokalizacji obiek­tów lub zdarzeń nie jest traktowane tak samo jak założenia dotyczące posiadania lub nieposiadania przez te obiekty innych własności, skoro te ostatnie założenia włączane są do poprzednika prawa nauki, a to pierwsze przesuwane jest do wyrażenia kwantyfikującego” *.Otóż zarzut powyższy opiera się na nieporozumieniu. W klasycznej koncepcji prawa nauki przyjmuje się, że tzw. prawa niestatystyczne, ściśle ogólne, to w każdym razie zdania generalnie skwantyfikowane, jednakże warunek ścisłej ogólności traktuje się tam jako oddzielny wy­móg pozalogiczny, tj. taki, że jego sensu nie da się określić wyłącznie w terminach formalno-logicznych. Tak jest w ujęciu Poppera (którego pogląd B. Tuchańska przywołuje krótko w przypisie 3., nie uwzględniając go jednak w swym rozumowaniu), tak jest również w przypadku bardziej „rasowych” neopozytywistów, którzy niewątpliwie znają klasyczny ra* chunek logiczny nie gorzej od ich oponentki.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply