POŻĄDANA JASNOŚĆ

Wprawdzie pożądaną jasność wprowadzałby wybór między możliwością odnotowaną w punkcie 3b oraz możliwościami reprezentowanymi przez poszczególne konkretyzacje projektu zarysowanego w punkcie 3c, jednakże nie wie­dzielibyśmy jeszcze wówczas, jak mamy porównawczo stosować nasze po­jęcie, orzekanie zaś stopniowalnie pojętego historyzmu wyłącznie w ja­kimś stopniu — nie wydaje się unikać zarzutu banalności. Jedną z głównych przeszkód (a może przeszkodą jedyną?) na dro­dze do zauważenia tak czy inaczej pojętego historyzmu nauk przyrodni­czych stanowić ma, według autorki, „metafizyczna” koncepcja prawa nauki, dość powszechnie występująca w filozofii nauki, implikująca zaś ujmowanie tej części zapisu zależności (zwanego właśnie prawem), która wskazuje jej instancję determinującą, jako wyrażenia denotującego „otwarty” czasowo zbiór stanów rzeczy (nie lokalizującego owych stanów rzeczy w skończonej czy praktycznie „wyliczalnej” liczbie zamkniętych przedziałów momentów czasowych). Referat wprawdzie formułuje ów warunek „otwartości” czasowej, nakładany na prawo nauki przez „meta­fizyczną” jego koncepcję, nie w terminach charakterystyki odnośnej in­stancji determinującej, lecz w terminach charakterystyki zbioru przebie­ganego przez zmienne wiązane dużym kwantyfikatorem poprzedzającym zapis zależności (prawo), jednak wychodzi to na to samo, jakkolwiek to drugie ujęcie wydaje się mniej dogodne z różnych powodów praktyczno- formalnych.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply