KRYTYKA KLASYCZNEJ KONCEPCJI

Ogólnie stwierdzić trzeba, że krytyka klasycznej koncepcji praw nauki przeprowadzona jest przez B. Tuchańską z pozycji własnej konccpcii nauk historycznych i ich relacji do nauk nomotetycznych generali­zujących). Słabość owej krytyki, jej niekonkluzywnosc, poza wskazanymi wcześniej błędami wynika zapewne i z tego, że owa własna ko^pcja iest zaledwie mgliście zarysowana. Przypuszczenie, na czym polega wy unista p7zez autorkę koncepcja „nauk historycznych” można wysnuć „dynie * tego, na ile uzasadnione wydają sfe względem mej zarzuty, jakie swego czasu wysunął Popper odnośnie do historyzmu.Problem, jaki B. Tuchańska podnosi w swym ciekawym i inspi­rującym referacie Uniwersalność praw nauki a związek dyscyplin Homo­logicznych z historycznymi, można streścić następująco: oto nie wszystkie zdania uchodzące za nomologiczne twierdzenia współczesnej nauki (np. w kosmologii, biologii) mają charakter twierdzeń ściśle uniwersal­nych. Nie wszystkie z nich bowiem stwierdzają „regularne zachodzenie następstwa zdarzeń określonych rodzajów w dowolnym miejscu i cza­sie” \ Okoliczność ta świadczy wszakże, zdaniem referentki, o „uhisto- rycznieniu” obiektów badań nauk przyrodniczych (terminu tego autorka wprawdzie nie używa, ale wyraża on, jak się zdaje, jej intencje) i upraw­nia filozofa nauki do określonych wniosków.W omawianym referacie odnoszą się one przede wszystkim do kwestii relacji (podobieństw, różnic, powiązań) pomiędzy praktyką badawczą dy­scyplin historycznych i nomologicznych, a także przyrodniczych i huma­nistycznych. Z niektórymi wnioskami trudno się nie zgodzić, np. z ideą nauki, która „potraktowana zostaje jako całość złożona z oddziałujących na siebie wzajemnie dyscyplin historycznych i generalizujących […]. Je­dynie w połączeniu dyscypliny te dostarczają wiedzy o świecie”.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply