KILKA REFLEKSJI

images (3)

Gdyby tak przypadkiem było, mogłoby to oznaczać, że dla przykładu rewolucyjna przemiana stosunków charaktery­stycznych dla pewnej formy społecznej powinna być dokonana lub może być dokonana na takim właśnie etapie rozwoju społeczeństwa, a nie na jakimkolwiek innym. Mówiąc nieco dokładniej, teza o możliwości zniesie­nia kapitalistycznych stosunków produkcji może zachowywać swoją waż­ność na danym etapie rozwoju społeczeństwa burżuazyjnego i tracić tę ważność na etapie późniejszym.Nie można oczywiście w tej krótkiej wypowiedzi podejmować analizy sygnalizowanych zagadnień. Niemniej jednak warto by się w przyszłości zastanowić, czy istotnie postawienie takich problemów jest de facto możli­we i czy w tak przedstawionych zagadnieniach nie tkwią ukryte w tej chwili pewne niezwykle ważne założenia, których ujawnienie może w spo­sób niejako automatyczny przekreślić całą dyskusję.Pragnąłbym sformułować kilka refleksji związanych z zastosowanym przez J. Woleńskiego w referacie Paradygmaty, programy badawcze itp. historia czy historiozofia nauki? przeciwstawieniem: historia historio- zofia. Mówię tu o kilku jedynie refleksjach, ponieważ temat tak jest skomplikowany, że systematyczne rozwinięcie go nawet (czy może szczególnie?) w zakresie proponowanym przez referat: historia nauki a jej historiozofia wymagałby tęgiej rozprawy czy monografii. Autor stwierdza między in., iż „wiedza historyczna ulega sta­łemu rozszerzaniu i doskonaleniu. Nikt nie może zaprzeczyć temu, że dzieje są dzisiaj znane znacznie lepiej i dokładniej aniżeli sto lat temu . Jak domyślam się, takiemu postępowi, a przynajmniej tak znacznemu postępowi nie podlega, według J. Woleńskiego, historiozofia. Nie chcę bynajmniej kwestionować tej opinii.

 

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply