HUMANISTYCZNY WSPÓŁCZYNNIK

Nie traktuje się go merytorycznie, lecz ujmuje się go oraz jego „uniwersum” z tzw. współczynnikiem hu­manistycznym w sensie F. Znanieckiego, tzn. nie mówi się „o tym samym świecie” co poprzednicy, lecz o tym, jak ci poprzednicy wyobrażali sobie ów świat. Złudzenie, że mówi się „o tym samym świecie”, bierze się stąd, że istnieją sposoby formalnego przekształcania matematycznej re­prezentacji wyobrażeń poprzedników w matematyczne reprezentacje ak­tualnego wyobrażenia świata. Te formalne sposoby są niezależne od se­mantycznej, merytorycznej interpretacji pozamatematycznych pojęć uży­wanych w dawnym i nowym dyskursie, a przy tym praktyka stosowania ich prowadzi do rezultatów poznawczych ulepszonych w porównaniu z poprzednimi. Oczywiście taka praktyka oraz towarzyszące jej złudzenie możliwe są tylko w naukach przyrodniczych o wysokim stopniu matema- tyzacji, tam gdzie główna uwaga skupiona jest przede wszystkim na ma­tematycznych reprezentacjach prawidłowości merytorycznych. Otóż przy takim ujęciu bronić można tezy, że także badania przy- rodoznawcze opierają się milcząco w przełomowych momentach swego rozwoju na pewnych przesłankach, dotyczących dotychczasowych wyob­rażeń o świecie, jakkolwiek świadome wykorzystywanie tych przesłanek nie jest niezbędnym warunkiem efektywności praktyczno-poznawczej owych badań. Jednym z walorów tezy powyższej jest możliwość uniknię­cia za jej pomocą opinii, że rozwój przyrodoznawstwa wymaga notorycz­nego popełniania błędu logiczno-semantycznego.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply